Niedoczynność tarczycy III.

Wstała radosna i wyspana. Szczęśliwa, że może zacząć kolejny dzień i może w końcu uda jej się osiągnąć cele, które założyła. Idąc do ubikacji, nie spojrzała w lustro, jak miała w zwyczaju. Poszła do kuchni zaparzyć kawę bezkofeinową, a kiedy wracała, zobaczyła w lustrze swoje odbicie… wystraszyła się. Nie tego, jak wyglądała. Wystraszyła się, że objawy wracają, znowu zaczęły puchnąć jej oczy.

Hej, to ja. Piszę sama do siebie. Dwa dni temu wybrałam się na jam session, gdzie spotkałam się z moim kuzynem. Na pytanie „Co się u mnie zmieniło?” nie mogłam powstrzymać pozytywnych emocji. Jest wspaniale! Czuję się dobrze! Potrafię się cieszyć, mogę sobie ufać, jestem szczęśliwa.
Od kiedy zaczęłam brać tabletki, czuję się wspaniale. Dziś, kiedy zobaczyłam swoją twarz, to wszystko znowu wróciło, zaczęłam się bać a w związku z tym dostrzegać inne symptomy. Bardzo możliwe, że tylko sobie je wmawiam, ale ostatnio też tak myślałam a okazało się, że wszystko, co czułam to objawy choroby.
Niedoczynność tarczycy jest beznadziejną chorobą, składa się z tak wielu, różnych symptomów, że nie wiesz nawet, czy naprawdę jesteś chory, czy to Twoje urojenia…

Co to znaczy, że to znowu wróciło? Dlaczego tabletki nie działają?

Mężczyzna w białych spodniach I.

Mam na sumieniu kilka grzeszków, litry słabszych i mocniejszych alkoholi przelały się przez mój organizm. Papierosy były najlepszym przyjacielem moich płuc przez lata. Sen przegrywał w walce z potrzebą imprezowania, a kawa zawsze stawiała na nogi. Jestem tylko człowiekiem. Istotą, która ma autodestrukcyjne zapędy.

Cztery lata temu w najmniej odpowiednim okresie poszukiwania siebie poznałam faceta. W czasach wszechobecnego lansu, powierzchownego bycia najlepszym i nieprzyznawania się do swoich wad do domu znajomego, do którego pojechałam na imprezę, wszedł On. Mężczyzna, który zupełnie nie wpisywał się w wizualne kryteria mojego ideału. Miał na sobie białe spodnie jeansy z wysokim stanem i fioletową bluzę ze śliskiego dresu- pamiętam to jak dziś. Dziś wspólnie wspominając ten wystrzałowy out fit, białe jeansy nazywamy „spodniami na MILF-y”. Impreza była wyjątkowo udana, dużo alkoholu, wyścigi wciągania makaronu spaghetti i tańce do mile wspominanych z wycieczki autostopem piosenek Gypsy Kinga. Następnego dnia koledzy przygotowali pyszne śniadanie i jeden z nich odprowadził nas na przystanek autobusowy. Pamiętam, jak wsiadając do autobusu, jedna z moich przyjaciółek rzuciła „Jak szukać chłopaka to tylko na Halembie” i głośno, ale szczerze się zaśmiała jak ma w zwyczaju.
Następnego dnia, mimo wycieńczenia organizmu nie mogłam przestać się uśmiechać, byłam po prostu szczęśliwa. Po głowie cały czas chodził mi mężczyzna w białych spodniach. Wiedziałam, że ten człowiek, który swoim wyglądem nie miał potrzeby udowadniania światu bycia wartościowym, jest kimś wyjątkowym i bardzo byłam go ciekawa.

Niedoczynność tarczycy II.

Objawy niedoczynności tarczycy.

Jest początek stycznia, coś dziwnego dzieje się z moimi rękami. Palce mi sztywnieją i nie mogę nimi ruszać. Zaczęłam stosować oliwkę magnezową, ale nie pomaga. Czuję to coraz częściej, coraz częściej rzeczy wypadają mi z rąk. Kiedy budzę się rano, nic nie widzę. Bardzo puchną mi oczy.

Połowa stycznia, nic nie czuje… Chyba mam depresję. Oczy puchną coraz to bardziej. Jest mi bardzo zimno.

Luty, bolą mnie mięśnie w okolicy górnej części kręgosłupa. Czuję się słaba i zmęczona.
Jeżdżę tylko do pracy, wracam i kładę się spać.

Czuję się coraz słabiej, bolą mnie wszystkie mięśnie. Każdy ruch sprawia mi ogromny ból. Zaczęła puchnąć mi twarz i reszta ciała. Dojazd do pracy na rowerze zajmuję mi dwa razy więcej czasu niż normalnie. Nie mam siły.

Prawie w ogóle nie mogę się ruszać… musiałam przestać uprawiać jogę. W pracy nie daję rady, pracuję bardzo wolno.

Marzec, wciąż mam depresję. Nic mnie nie cieszy. Rano nie potrafię wstać z łóżka. Chodzę do pracy, ale myślę tylko o tym, żeby wrócić i z powrotem się położyć. Zaczęłam mieć problemy z mówieniem, nie potrafię konstruować zdań- to przerażające.

Kwiecień, z moim mózgiem jest coraz gorzej. Nie potrafię się skoncentrować, wszystko mi się myli, nic nie pamiętam. Moje oczy puchną Jeszce bardziej a moja skóra jest wysuszona i żółta. Do pracy muszę chodzić w okularach, wyglądam tak źle.

Ik ben M.

 

Jestem M. a ten blog to moje małe porno.

Lubie: 

  • słuchać kiedy inni mówią
  • zadawać niekomfortowe pytania 
  • czuć się potrzebna   
  • dzieci 
  • przypisywać przypadkowym ludziom cechy charakteru i historie
  • być przytulana 
  • szczerość
  • skręcać meble   
  • jeździć na rowerze
  • pomagać innym   
  • milczeć                                                                                                                                      

Nie lubie: 

  • kiedy pranie jest rozwieszone nierówno
  • kłamać
  • biegać
  • gotować 
  • spać bez A. 
  • rybików
  • że ludzie ze sobą nie rozmawiają

Niedoczynność tarczycy I.

Obudziła się dzisiaj wyjątkowo wcześnie, przez szparę w zasłonach dojrzała promienie słońca. Poczuła lekką ulgę, łatwiej zmotywować się do działania kiedy widzisz, że świat w okół Ciebie też działa. Wrzuciła do ust euthyrox i popiła wodą. Zgodnie z zaleceniem Azjatyckiej farmaceutki w Holenderskiej aptece – jedna tabletka na czczo, co najmniej 30 minut przed jedzeniem. Od kilku dni jest to jej nowa, dożywotnia rutyna…

To moja historia, jestem M. Mam 26 lat i kilka dni temu zaczęłam diagnostykę, która wskazuję na niedoczynność tarczycy.

Całe szczęście to tylko tarczyca mówią niektórzy, niektórzy uważają że nic się nie dzieję i wrzucenie do diety kilku zdrowych “supli” sprawi że wszystko wróci do normy. Historia powyżej to mój dzisiejszy poranek, jeden z piękniejszych poranków od trzech miesięcy. Jest to mój trzeci dzień zażywania leku na ta całą niedoczynność tarczycy, chociaż nie jest ona jeszcze zdiagnozowana. Dotychczas przeszłam badanie krwi i wizyty u lekarza ogólnego, teraz czekam na wizytę u endokrynologa i bardziej szczegółowe badania.

Niedoczynność tarczycy to choroba podczas której przysadka mózgowa nie produkuję odpowiedniej ilości hormonu tarczycy, który jest odpowiedzialny za procesy metaboliczne- czyli wszystkie procesy chemiczne zachodzące w naszym organizmie.

Wszystkie procesy! W moim ciele brakuję hormonu, który sprawia że ciało pracuje poprawnie a ludzie mówią mi, że “to normalne”, “nic strasznego”, “My advisor had also thyroid issues. (…)Now she is in perfect condition.(…)”- kimkolwiek jest wyżej wymieniony “advisor” i jak bardzo się cieszę, że jest teraz w super kondycji nikt kto nie chorował na niedoczynność tarczycy nie zrozumie jak się czujesz!